
W 2003 r. obroniłam na ocenę bardzo dobrą pracę magisterską na filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Już w trakcie studiów zaczęłam pracę jako korektor w poznańskim oddziale „Gazety Wyborczej”, gdzie zdobywałam pierwsze szlify w zawodzie.
Po obronie podjęłam pracę na stanowisku adiustatora w firmie wydającej specjalistyczne czasopisma z branży ochrony środowiska. Choć po trzech latach zmieniłam stanowisko i zaczęłam pracować jako redaktor jednego z miesięczników, to po godzinach wciąż przyjmowałam zlecenia na robienie korekt. To bowiem ta forma pracy ze słowem najbardziej mnie satysfakcjonuje i w niej się realizuję. W dobie abnegacji językowej dbanie o poprawność, przejrzystość, czytelność i czystość wypowiedzi stało się moim powołaniem, a zamiłowanie do języka ojczystego utwierdza mnie w przekonaniu, że warto poświęcić się tej pracy.
Od 13 lat jako Bystre Oko czytam teksty od szerokiego, zróżnicowanego grona klientów: materiały reklamowe, artykuły
w periodykach, raporty, książki i książeczki… Do każdego zlecenia podchodzę z ciekawością i otwartą głową – nieustająco fascynują mnie słowo pisane i nieograniczone wręcz możliwości doboru tematu: czytam o grach komputerowych
i o gospodarce przestrzennej, romanse mafijne i bajki dla dzieci, artykuły dla kreatywnych hobbystów i pasjonatów jazdy konnej lub… odnawialnych źródeł energii. Dzięki temu mimo ponad 20 lat pracy w tym zawodzie wciąż odczuwam dziecięcą wręcz ciekawość – co przyniesie mi kolejne zlecenie?
Jak mówią – rób to, co kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu!